Komosanki czekoladowo-sezamowe

dnia

Quinoa odegrała tutaj swoją kluczową rolę! Oprócz tego, że dostarczyła składników mineralnych….. to nadała cudownej tekstury! 

Ziarna sezamu, same w sobie są gorzkie i zbytnio mi nie smakują. W połączeniu ze słodkim syropem, tahini potrafi stać się najcudowniejszym smarowidłem świata!

Quinoa ma w sobie coś z goryczki, a nawet kiedy ją rozgotujemy, nie rozpada się ona w całości i nadal zostają w niej wyczuwalne ,,ziarenka”. Po upieczeniu ciasteczek idealnie wkomponowały się one w ciastko! Dzięki temu, nie byłam prawie w stanie odróżnić czy gryzę sezam, czy już kaszę quinoa- obie miały bardzo podobne tekstury! Ale za to jakie pyszne! Sezam podczas pieczenia mięknie a quinoa twardnieje, razem z tahini i syropem klonowym, te ciastka tworzą niesamowitą symfonię smaków. Ciastka wychodzę lekko mięciutkie w środku, przez co ma się odczucie ,,rozpływającej się czekolady” w ustach.

SKŁADNIKI (około 10 sztuk):

  • 150g suchej komosy ryżowej
  • 50g tahini
  • 50g ziaren czarnego sezamu
  • 30g kakao
  • 70-100g syropu klonowego (zależy jaką słodycz preferujecie)
  • 1-2 łyżki mąki owsianej

WYKONANIE:

  1. Komosę płuczę, zalewam wodą 2 cm ponad poziom i gotuję pod przykryciem do całkowitego rozgotowania ,,na papkę” i dotrzymania w garnuszku by była mocno lepka. Uważaj, żeby nie przypalić!!!
  2. Komosę rozcieram jeszcze drobniej, porządnie tłuczkiem do ziemniaków, bądź łyżką.
  3. Osobno rozrabiam syrop, tahini i kakao, mieszam.
  4. Łączę wszystko z komosą, dodaję ziarna sezamu i mieszam ponownie. Jeśli masa będzie zbyt klejąca należy dodać mąki owsianej. Kiedy będzie można już w rękach uformować ciasteczka bez ,,podlepiania do rąk” należy wyłożyć je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w 200 stopniach, przez około 30-40 minut.

Smacznego!

IMG_0791

IMG_0806IMG_0795

Dodaj komentarz