Ty jesteś światłem!

  ” Nie zostawiaj mnie w tyle jak widzisz, że świecę! Ej przyjmij moją pomoc!

Gdy tylko zagrzmi niebo, na które teraz patrzysz.” 

#Plantifulłejgadałożyciu

 

Wiele z Was kojarzy mnie tylko od strony chudej Natalii, która wiele przytyła, właściwie połowę tego ile ważyła, jednorazowo. Mało z Was jednak wie, bo było to ponad tysiąc postów temu na instagramie, że przytyłam w bardzo krótkim czasie tak samo, prawie dwa razy tyle ile ważyłam. Przytyłam aż 30 kilo podczas przygotowań do egzaminów gimnazjalnych. Teraz widzę jakby zero stresu przed dodaniem tego postu, czuję że jakby dojrzałam by mówić o tym, że kiedyś także nie byłam ,,idealna” i to w też tym sensie posiadania większej ilości ciałka. Wiele z was powie- wyglądałaś wtedy dobrze, właściwie okej, właściwie ludzie waż więcej, mają więcej tu i ówdzie, odkłada im się na brzuchu.

Tak KAŻDY JEST INNY, każdemu w innych miejscach będą odkładały się złogi tłuszczu, kiedy tyje. Mi wszystko odkładało  się w…. dupie! Dosłownie tyłam najbardziej tam, a to dlatego, że naturalnie mam figurę gruszki. Nawet teraz gdy przytyłam jest to widoczne. Jedanak to jest już inne tycie.

 

 

CZYM RÓŻNI SIĘ MÓJ OKRES PRZYBIERANIA NA WADZE TERAZ I  SPRZED 5 LAT?

1. ĆWICZENIA

Tak, to nie jest bujda czy wymysł super fit-świrów. To są fakty. Ćwiczenia fizyczne pozwalają Ci na kształtowanie własnego ciała, danych partii mięśniowych, czy części ciała, gdzie chciało by się mieć ,,mniej lub więcej”. Przykładowo- ja zawsze marzyłam o umięśnieniu swoich ramion, bo uwierzcie, że nawet przy 80 kilogramach żywej wagi to ledwo torby na zakupy dźwigałam, a teraz nawet kilka pompek zrobię, choć ważę mniej. Może dla kogoś mało ciekawe, ale dla mnie to WIDOCZNY progres i fakt, że ćwiczenia fizyczne zwyczajnie pomagają- nawet nie w samej kwestii koretkty twojego wyglądu, ale poprawy sprawności wydechowo-ruchowej.

2. INNY STAN ŚWIADOMOŚCI

Inny pogląd na to jak wyglądam. Nie mam już 15 lat. Myślę inaczej. Nie mówię, żę każdy tak ma, ale ja jestem niestety lub stety- jak większość z nas i uczę się na własnych błędach i doświadczeniach. Popełniam ich mnóstwo.

Kiedyś myślałam, że tyjąc, ja tylko ,,tyję”- nie miałam zielonego pojęcia o tym co znaczy budowanie masy mięśniowej, nie wiedziałam że wartość objętościowa 3 kilogramów tłuszczu równa się kilogramowi czystego mięsa, rzeźby.

Byłam po prostu młodsza, niedouczona.

To nic złego.

Teraz jednak chcę uczyć innych jak radzić sobie z tym wszystkim, by być może przestrzec niektórych przez błędami popełnianymi podczas tycia i chudnięcia (tego świadomego, podświadomowego spowodowanego przez zaburzony obraz chorób anorektyczno-bulimicznych, kiedy to nie potrafimy powiedzieć sobie ,,coś jest nie tak, albo-umiemy ale nie chcemy [ najczęstszy problem i wymówka, sama to przerabiałam, know you bro&sis- przede mną nic nie ukryjesz 😉 ] i nieświadomego spowodowanego zbyt dużą lub małą ilością spożywanych pokarmów i nie uzasadnionej niemocy zaprzestania tych czynności- wynikającej m.in. ze stresu czy nacisku bliskich osób).

3. KRYTYKA

Bezkompromisowych hejterów ignoruję, do serca biorę tylko i wyłącznie rady przyjaciół ORAZ  tych bliskich, od których mimo wszystko dostanę otuchę, nie każda mama pogłaszcze po głowie, a moja najchętnie to by mnie jeszcze trzepła ścierą w głowę za niektóre pomysły ;p

4. SAMOŚWIADOMOŚĆ WŁASNEGO CIAŁA

Wiem już że nie jestem dzieckiem, nie wszystko a tak na prawdę nic nie zależy od moich rodziców. Jeste odpowiedzialna za swoje problemy, swoje dokumenty, ubezpieczenia, firmę. Dla tego wiem równocześnie, że jak nie dziecko- mam kształty, mam dupę, mam cycki (na prostego Kowalskiego powiedziane- wybaczciemam trochę ramienia, ale kurcze- czy jestem jedyna? Czy to źle żę rozwijam się prawidłowo oraz rosnę, moje ciało się rozwija? Mam miesiączkę i mogę w przyszłości mieć dzieci?

To nie jest złe, to normalne.

5. WIERZĘ I WIEM

Wierzę we własną siłę, własne możliwości, w to że przyszłość kreuję ja sama.

Wiem dobrze, aż za dobrze jak to jest być za chudą i zbyt krągłą osobą. 

Jednak wiem też gdzie leży złoty środek. 

 

Dlatego chcę Wam, Tobie- bo teraz mówię do każego, w jaki sposób żyć i żryć WŁAŚCIWIE.

 

I to jest prawdziwe pragnienie, chcę szczęścia i uśmiechu na waszej twarzy!

 

Dlatego niedługo powstanie dla Was coś specjalnego, dziękuję każemu po kolei z całego serca, kto bierze udział w moim projekcie- JESTEŚCIE WIELCY♥

 

To najtrudniejsza część ze wszystkich, ZAWSZE.

POKAZANIE SIEBIE,

Nieidealnej.

Moja chudość

IMG_1295
Nie jedzenie nic przez prawie cały dzień
IMG_1296

i wieczne wyrzuty sumienia

Mój wilczy apetyt

20150614_142947
Uwielbiałam całymi dniami leżeć w łóżku,
20150614_142635
Myślałam wtedy że mam niezłego bicka
20150614_142644
Ciąża spożywcza
20150614_142626
Miałam mocno masywne uda
20150614_143158
Ogółem było mnie dużo
20150607_100958
Tycie 30 kilogramów w okresie 1,5 miesiąca kończy się mocnymi rozstępami, ale wtedy jadłam bez opamiętania
20150620_164629
…WSZYSTKO..
20150620_163909
Zdjęcia są z okresu kiedy zrzuciłam już około 10 kilogramów, nie robiłam sobie nawet wtedy zdjęć, nie czułam się na siłach, nie chciałam i byłam rozbita psychicznie

Przechwytywanieja

Teraz akceptuję siebie w stu procentach, kocham i doceniam swoje niedoskonałości. Każdy mój mankament świadczy o mnie i moich przeżyciach, kocham swoje ciało. Niech nic i nikt PRZENIGDY tego nie zmienia❤️

Robię teraz to co kocham, a figura jest tylko wypadkową codziennego aktywnego życia które wybrałam. Więc to nie jest argument, kiedy wciskamy sobie- będę szczęśliwa jak schudnę/przytyję.

Pamietajmy że twoje szczęście nie będzie zależało od tego czy jesteś większy, mniejszy czy wagę masz w normie- szczęście zależy od porządku w głowie, tylko i wyłącznie. Ja potrzebowałam lat by to zrozumieć- mam nadzieję że tobie uda się szybciej❤️

 

 

 

2 komentarze Dodaj własny

  1. Anon. pisze:

    Brawo za odwagę upublicznienia tego postu! ❤

    1. myplantifulway pisze:

      dziekuję!!!♥ Nie było łatwo 🙂

Leave a Reply