Tarta pistacjowo-malinowa na ciasteczkach, z musem jeżynowym, czekoladą, masłem orzechowym i pastą kokosową

Wczoraj po treningu coś mnie naszło. A żem jestem przed okresem- chciałoby się zjeść na raz pół lodówki :p

Maliny, które dostaliśmy od Wandzi (bo aż 5 opakowań) już dożywały końca swej świetności i przysłowiowo ,,zaczęły pływać we własnym sosie”. Trzeba było więc z jeszcze przyzwoicie wyglądającymi coś zdziałać! Jednak nie byle co, bo coś na poważnie przeeeeeBoskiego 🙂

W naszym domu (myślę, że jak i w większości polskich domów) mamy skrytkę ze słodyczami. Jest ich tam od wyboru do koloru! Moją uwagę przyciągnęły wyłącznie migdały prażone z odrobiną soli i kruche ciasteczka kokosowe, które już jakiś czas temu kupiłam w Kauflandzie i  totalnie o nich zapomniałam! 🙁

Jak to Grażyna biznesu postanowiłam nadać nowego znaczenia wszystkim możliwym resztkom z lodówki i spiżarnki, bądź co bądź- kocham ciasta ,,wrzuć i zobacz co wyjdzie” wtedy wychodzą najlepsze sztosy! 😀

IMG_0441

(forma o średnicy 19 cm)

Składniki:

  • 70g kruchych wegańskich ciastek (można użyć wegetariańskich, zwykłych herbatników itp, u mnie o smaku kokosowym)
  • 250g tofu naturalnego
  • 30g ksylitolu
  • 200g niesłodzonego przecieru z jeżyn (dżemu, bądź powidła też będą super)
  • 100g czekolady
  • 200g musu kokosowego (pasty)
  • 50g pistacji
  • 50g migdałów (u mnie solone w cynamonie, można używać dowolnych orzechów, laskowe, arachidy, włoskie)
  • 200g malin
  • łyżka soku z cytryny
  • 100g masła orzechowego
  • łyżka jogurtu kokosowego niesłodzonego

Wykonanie:

  1. Formę wykładam od spodu papierem do pieczenia.
  2. Od spodu wykładam ją warstwą ciasteczek.
  3. Tofu blenduję z jogurtem, ksylitolem, cytryną i 1/4 pasty kokosowej. Gęsty krem wykładam na wcześniej ułożone ciasteczka.
  4. Na krem nakładam warstwę dżemu, z kolei na niego masło orzechowe. Chłodzę 10 min w zamrażarce.
  5. Osobno w kąpielach wodnych rozpuszczam pastę kokosową i czekoladę. Zdejmnuję z gazu i studzę. Do czekolady dodaję 1/4 pasty kokosowej i siekane orzechy, mieszam.
  6. Wyjmuję ciasto z zamrażarki, wylewam na nie masę czekoladowo-orzechową, wyrównuję i na całość układam maliny.
  7. Z wierzchu polewam ciasto kleksami pasty kokosowej. Ewentualnie posypuję dodatkowo orzechami.
  8. Chłodzę jakiś czas w lodówce, minimum godzinę. Kroję nożem maczanym we wrzątku.

Smaczenego!

Nat,

xoxo

 

IMG_0439

Dodaj komentarz