Babeczki czekoladowe

Hejka! Dość dawno nie wleciał tutaj jakiś hiper mega przepis – a sądzę że te babeczki są warte spróbowania! Podobno skradły już serducha kilku osób i nawet zostałam ochrzaniona za to że zrobiłam ich tak mało. Chyba to już o czymś świadczy haha.

Wracając do większego opisu, to chciałam o nich powiedzieć, że są na prawdę czekoladowe. Fani kakao i orzechów będą na prawdę zachwyceni! Z każdym gryzem ma się wrażenie przechodzenia na wyższy level zaczekoladowienia 😛 W środku czuć wyraźnie aromat migdałów oraz wanilii, przełamanej świeżo zaparzonym kakao. Same w sobie, mogę je porównać do kuleczek typu ,,nesquik” które szamałyśmy razem z siostrą za malucha do mleka na śniadanie. Jednak wersja zdrowsza, bez zbędnego cukru oraz składników odzwierzęcych może wprawić niektórych z Was w zdziwienie.

Myślę więc, że to fajna opcja na zaskoczenie swoich bliskich, jakimś superanckim wypiekiem

Składniki:

  • pól szklanki naturalnego kakao
  • szklanka mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta sody oczyszczonej
  • kilka kropel aromatu waniliowego/łyżeczka cukru waniliowego/
  • 3/4 szklanki ksylitolu
  • 2 łyżki siemienia lnianego (wymieszanego z 7 łyżkami wody i odstawione do napęcznienia i otrzymania konsystencji jajka)
  • pół szklanki mleka migdałowego (można użyć zwykłego lub innego zamiennika)
  • pół łyżeczki octu jabłkowego
  • 40g rozpuszczonej czekolady
  • pół szklanki mąki migdałowej/mielonych orzechów

DODATKOWO: siekane orzechy i czekolada

Wykonanie:

Czekoladę roztapiam w kąpieli wodnej, po rozpuszczeniu – studzę do temp pokojowej. Suche składniki mieszam dokładnie w misce. Następnie, łączę ze sobą te mokre. Bardzo dokładnie łączę je ze sobą partiami przy użyciu łyżki lub szpatułki. Ciasto powinno być gęste. Nakładam łyżą, do 2/3 wysokości foremki. Z wierzchu ozdabiam dodatkową porcją czekolady oraz orzechów. Wstawiam babeczki do pieca, nagrzanego do 180 stopni i piekę je 25-30 minut (do suchego patyczka). Po wystudzeniu są gotowe do jedzenia, uwaga – szybciutko znikają!

Smacznego,

Natalia

xoxo

Leave a Reply