Kruche tarty kukurydziane z malinami (wegańskie, bezglutenowe, bezcukrowe)

(4 tarty o średnicy 12 cm) Składniki: Składniki: 1,5 szklanki mąki kukurydzianej 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej 50g ksylitolu 80g oleju kokosowego (margaryny roślinnej/ masła) 1/2 szklanki zimnej wody szczypta soli Dodatkowo: 500g malin (lub truskawki, jagody, wiśnie, jabłka, morele, śliwki będą także super) 2 łyżki skrobi ziemniaczanej 50g ksylitolu Kilka kropel aromatu śmietankowego (opcjonalnie) Wykonanie:…

Tort malinowo – różany

Składniki: (mała rada 1! Składniki podane są na na jeden blat oraz krem ciasta, ja łącznie upiekłam dwa, w tym do drugiego nalało mi się za dużo ciasta ponieważ źle odmierzyłam proporcje i  finalnie przedzieliłam je w pół. Myślę że i tak finalnie nie wyszło źle 🙂 (mała rada 2! Jeden biszkopt i to ten…

Sernik ,,Rafałek” z fasoli (bez glutenu, bez cukru, wegański)

Chodziło za mną coś…. szczerze mówiąc odważnego i niekonwencjonalnego :p Tak oto padł pomysł na sernik. Jednak właaaaśnie! Nie byle jaki – a białej fasoli! Podobny robiłam również i z ciecierzycy, jednak na jego wersję musimy trochę poczekać, dobry kucharz nie zdradza swoich wszystkich tajnych sekretów od razu 🙂 No dobra! Jeśli pytacie czy czuć…

Tarta pistacjowo-malinowa na ciasteczkach, z musem jeżynowym, czekoladą, masłem orzechowym i pastą kokosową

Wczoraj po treningu coś mnie naszło. A żem jestem przed okresem- chciałoby się zjeść na raz pół lodówki :p Maliny, które dostaliśmy od Wandzi (bo aż 5 opakowań) już dożywały końca swej świetności i przysłowiowo ,,zaczęły pływać we własnym sosie”. Trzeba było więc z jeszcze przyzwoicie wyglądającymi coś zdziałać! Jednak nie byle co, bo coś…

Kostka owsiana z malinami, słodzona musem gruszkowym!

Wyszło mi coś superaśnego! Mianowicie 2 lata temu miałam w swojej lodówce 4 bardzo przejrzałe gruszki. Jako, że nie nawidzę wyrzucać jedzenia- postanowiłam że zrobię z nich mus, i jak standardowy Janusz powiedziałam ,,NA KIEDYŚ SIĘ PRZYDA!” no i ciach, bach! Po dwóch latach, kiedy dojrzałych bananów w domu brak- żółtego nie tknę, a fe!…